Kiedy chorujemy na celiakię, gluten jest czynnikiem toksycznym, który uszkadza nasze kosmki jelitowe. Jeżeli celiakia nie jest leczona, czyli nie jesteśmy na diecie bezglutenowej, kosmki ulegają wypłaszczeniu i w konsekwencji zanikają. Nie tylko zmniejsza się wtedy powierzchnia wchłaniania składników odżywczych, ale także obniża się aktywność zlokalizowanych w kosmkach enzymów, takich jak laktaza. Nie mogą one funkcjonować w pełni i dochodzi do sytuacji, w której laktoza dostarczana wraz z produktami mlecznymi nie jest rozkładana. Może to objawiać się biegunką, przelewaniem lub nadmierną produkcją gazów. Z tego powodu na początku diety bezglutenowej, gdy kosmki są bardzo zniszczone, równolegle zaleca się także dietę bezmleczną. Dieta bezglutenowa ma na celu regenerację kosmków, dzięki czemu wraca do normy także działanie laktazy. Szacuje się, że powrót produktów mlecznych do jadłospisu może nastąpić po około trzech miesiącach od wprowadzenia ścisłej diety bezglutenowej.

Gdzie znajduje się laktoza?

Składnikiem naszego jadłospisu o największej zawartości laktozy jest mleko. Produkty fermentowane, takie jak maślanka, kefir czy jogurt, są z reguły lepiej przyswajalne. Próg tolerancji zależy od konkretnej osoby. Pamiętaj, że najważniejsza jest dawka – wypicie szklanki mleka na raz może skutkować przykrymi dolegliwościami, mimo że ta sama ilość w kilku porcjach nie musi wywołać żadnych objawów.

Produkty mleczne to niestety niejedyne źródła laktozy, ponieważ – tak jak gluten – dodaje się ją w procesie technologicznym do różnych wyrobów, by poprawić ich smak i wygląd. Jeżeli masz bardzo niski próg tolerancji laktozy, to uważaj na produkty takie, jak:

  • pieczywo
  • płatki śniadaniowe
  • zupy w proszku
  • suplementy w proszku
  • margaryna
  • sosy sałatkowe
  • czekolada mleczna
  • wyroby cukiernicze na bazie gotowych koncentratów
  • leki

Jak można sobie poradzić bez mleka?

Tradycyjne produkty można zastąpić tymi o zmniejszonej ilości laktozy. Są one coraz szerzej dostępne, i to nie tylko w dużych supermarketach. Innym rozwiązaniem jest spożywanie mleka roślinnego, np. sojowego, ryżowego, owsianego czy kokosowego. Dostępne są także kapsułki z laktazą, które dodaje się do posiłków mlecznych, by wspomóc rozkład laktozy. Warto pamiętać, że wyeliminowanie z diety produktów mlecznych może prowadzić do niedoborów wapnia. By dowiedzieć się, jak ważny dla Twojego organizmu jest ten pierwiastek, kliknij tutaj: http://eurolinefood.pl/jeden-z-makroelementow-wapn/

Nietolerancję laktozy wywołaną de facto inną chorobą (np. celiakią) nazywa się fachowo wtórną nietolerancją. U około jednej trzeciej Polaków występuje jednakże tzw. pierwotna nietolerancja laktozy. Te osoby cechują się mutacjami w miejscu 13910 i 22018 w genie LCT. Ich choroba charakteryzuje się zmniejszoną zdolnością do trawienia laktozy, przy czym stan ten pogłębia się wraz z upływem lat aż do właściwie całkowitego zaniku aktywności laktazy. W obu rodzajach nietolerancji laktozy objawy są takie same. Jeżeli podejrzewasz, że ten problem dotyczy także Ciebie, w laboratoriach genetycznych możesz wykonać odpowiednie badania i przekonać się, czy nietolerancja laktozy w Twoim przypadku jest przejściowa, czy też będziesz musiał jednak zrezygnować z mleka.

Pamiętaj, że tego typu badanie nie wymaga wizyty w laboratorium. Wystarczy zamówić zestaw do samodzielnego pobrania wymazu i zrobić to w domu w dogodnym dla siebie momencie

Piśmiennictwo:
Nietolerancja laktozy, Bez Glutenu 2010; 2: 11–12

Materiały laboratorium genetycznego EuroimmunDNA, dostępne na stronie www.euroimmundna.pl