Kiedy w naszej rodzinie zagościła celiakia, przyznaję, że bez wiedzy, jaką wówczas zaczerpnęłam ze strony Stowarzyszenia, byłoby nam naprawdę bardzo trudno. Czytałam, czytałam i coraz bardziej utwierdzałam się w tym, że ci ludzie, którzy utworzyli Stowarzyszenie, mają nie tylko wielkie serca i ogromną wiedzę, ale też jakąś siłę, która mnie do nich przyciąga. Niezwłocznie się zapisaliśmy – ja i mój syn Wojtek, bo to właśnie on jest chory na celiakię. Bardzo nam jednak brakowało osobistego spotkania. Rozważaliśmy już nawet wyjazd do Warszawy, aby tam porozmawiać o tym, co najbardziej trapi pacjenta z nowo zdiagnozowaną celiakią. Był koniec 2011 r., kiedy na stronie internetowej Stowarzyszenia, którą odwiedzałam codziennie, ukazało się zaproszenie na pierwsze spotkanie trójmiejskich celiaków. Zorganizowała je nieoceniona Jaśmina Çetiner-Słowikowska, jedna z założycielek Stowarzyszenia, która zamieszkała akurat w Gdańsku (wcześniej udzielała się w Poznaniu i Suwałkach). Około 30 osób spotkało się wówczas w Pomorskim Centrum Traumatologii na Oddziale Gastroenterologii, gdzie dr Krzysztof Marek, gastroenterolog dziecięcy, odpowiadał na nurtujące nas pytania dotyczące celiakii. Jaśmina zapoznała nas z tym, jak pracuje Stowarzyszenie, i zachęciła do współpracy. Dalsze wydarzenia potoczyły się już szybko. Zaczęliśmy się spotykać i każde spotkanie obfitowało w nowe pomysły, dołączali kolejni chętni do pomocy ludzie, których połączyła ta sama wspólna sprawa – celiakia.

Pierwszym większym wydarzeniem była organizacja Dnia Dziecka. Spotkaliśmy się w Gdyni w restauracji Trio, która zapewniła nam bezglutenowy poczęstunek, a animator – iluzjonista – zaczarował nas wszystkich swoimi sztuczkami. Dzieciaki były szczęśliwe, bawiły się w kąciku zabaw, a dorośli mogli lepiej się poznać i porozmawiać. Nawiązaliśmy wówczas mnóstwo kontaktów, które zaprocentowały kolejnymi wspaniałymi imprezami. Były warsztaty kulinarne, pikniki na świeżym powietrzu, co roku Dzień Dziecka, mikołajki i bale karnawałowe dla najmłodszych, uroczyste spotkania świąteczne, nieformalne ploteczki przy kawie i bezglutenowym ciastku, udział w targach spożywczo-gastronomicznych, wykłady w szkołach, konsultacje z psychologiem i dietetykiem. Staramy się, aby te wydarzenia odbywały się regularnie każdego roku.

Najważniejszymi imprezami były jednak dwie konferencje. Zorganizowaliśmy je dzięki wspólnej pasji i zaangażowaniu wielu życzliwych osób. Były to ogromnie ważne i spektakularne wydarzenia. Zjednoczyły wiele osób borykających się z podobnymi problemami. Od zaproszonych lekarzy, dietetyków, producentów bezglutenowej żywności oraz przedstawicieli Stowarzyszenia otrzymaliśmy ogrom wiedzy i wsparcia. Firma EUROIMMUN wyjaśniła nam, na czym polegają badania i czego można dowiedzieć się z przeprowadzanych przez nich testów medycznych.

Łączę serdeczne podziękowania dla wszystkich, których spotkałam na swojej bezglutenowej drodze. Zapraszam do współpracy każdego, kto chciałby podzielić się z nami swoim czasem i dobrą energią.


Poznaj historię innych oddziałów: