Dzięki Alessiowi Fasanowi, profesorowi z Marylandu, i jego badaniom w Ośrodku Badań nad Celiakią przy Massachusetts General Hospital w 2000 r. odkryto białko o nazwie zonulina, które stało się markerem zwiększonej przepuszczalności jelit, czyli może stanowić dowód, że dzieje się w nich coś niepokojącego. Zwiększone uwalnianie zonuliny notujemy w jednostkach chorobowych takich jak: alergie, nietolerancje pokarmowe, celiakia i inne choroby autoimmunologiczne.

Budowa jelita

Bariera jelitowa odgrywa bardzo ważną dla organizmu rolę. Jest to ogromna powierzchnia stanowiąca granicę pomiędzy światem zewnętrznym a krwiobiegiem. Składa się z warstwy śluzu i mikrobioty, czyli bakterii znajdujących się w jelitach (w sumie 1–2 kg naszej masy ciała to bakterie jelitowe) oraz zaledwie jednej warstwy komórek – enterocytów. Pomiędzy komórkami znajdują się wiązania, które ścieśniają je, tworząc nierozerwalną barierę.

Rola jelita, a zonulina

To właśnie od jelit zależy, czy wszelkiego rodzaju intruzi: toksyny, bakterie chorobotwórcze, metale, niestrawione cząstki pokarmu, dostaną się do naszego organizmu. Nieregulowane przenikanie cząsteczek pobudza układ immunologiczny, przez co są one zdolne do wyzwolenia reakcji zapalnej. W konsekwencji przewlekły stan zapalny może rozwinąć się w chorobę autoimmunologiczną, a nawet nowotwór. Z tego względu istotne jest, by utrzymać integralność tej bariery.

Okazuje się, że zonulina ma zdolność otwierania połączeń ścisłych w jelicie cienkim. Jej podwyższone stężenie jest więc przyczyną zwiększonej przepuszczalności bariery jelitowej.

Warto pamiętać, że zwiększoną przepuszczalność bariery jelitowej powodują zarówno czynniki fizyczne, np. zmiany w mikrobiocie, długotrwałe stosowanie leków czy spożywanie alergenów, takich jak gluten, jak i emocjonalne, np. stres.

Zonulina w laboratoriach

Obecnie wiele laboratoriów komercyjnych ma w swojej ofercie badanie poziomu zonuliny w surowicy lub w kale. Pacjenci z jelitem przesiąkliwym lub cierpiący na choroby autoimmunologiczne chętnie je zlecają.